Dyrdymały Filmowo-Serialowe

Dyrdymały Filmowo-Serialowe

oraz inne związane z tym głupoty

Wpisy z tagiem: Roland Emmerich

Filmy Przeróżne, Prosto z Kina:

Katastrofalne przeskalowanie

Independence Day: Resurgence / IDR / Dzień Niepodległości: Odrodzenie

Zna­cie to wku­rza­ją­ce uczu­cie, kie­dy wybie­ra­cie się na film, o któ­rym wie­cie, że będzie kiep­ski, ale jed­no­cze­śnie z całe­go ser­ca chcie­li­by­ście, żeby był wspa­nia­ły? Mnie towa­rzy­szy­ło ono od jakie­goś cza­su. Ponie­waż nie lubię się tak czuć, posta­no­wi­łam obej­rzeć Dzień Nie­pod­le­gło­ści: Odro­dze­nie (dalej tytuł będę zapi­sy­wać skró­tem IDR) moż­li­wie jak naj­szyb­ciej. I tak zasia­dłam w kinie na ostat­nim sean­sie w dniu pre­mie­ry. Nie­ste­ty uczu­cie roz­ter­ki nie znik­nę­ło, tyl­ko przy­bra­ło na sile. Bo IDR jest fil­mem peł­nym zarów­no dobrych, jak i złych pomy­słów, i przede wszyst­kim: masy zmar­no­wa­nych szans.

Filmy Przeróżne, Stare, ale jare:

We will not vanish without a fight!

Independence Day / Dzień Niepodległości

Jest rok 1996. R.E.M. śpie­wa weso­łą pio­sen­kę o koń­cu świa­ta. Na orbi­cie Zie­mi zatrzy­mu­je się sta­tek kosmicz­ny. Obcy zaczy­na­ją inwa­zję. Ludz­kość sta­je na skra­ju zagła­dy. Na szczę­ście dla nas, kosmi­ci popeł­nia­ją tak­tycz­ny błąd – ata­ku­ją tuż przed ame­ry­kań­skim dniem nie­pod­le­gło­ści. Nie bio­rą pod uwa­gę tego, że to wku­rzy Ame­ry­ka­nów, w tym Wil­la Smi­tha, Jef­fa Gold­blu­ma i Bil­la Pul­l­ma­na. A z taką trój­ką – co wie każ­dy miesz­ka­niec Zie­mi – nie nale­ży zadzierać.