Dyrdymały Filmowo-Serialowe

Dyrdymały Filmowo-Serialowe

oraz inne związane z tym głupoty

Wpisy z tagiem: remake

Pojedynki Filmowo-Serialowe, Przeniesione na nowe Dyrdymały, Szaleństwo Serialowe:

Czy brytyjskie klify są ładniejsze od amerykańskich?

Broadchurch kontra Gracepoint

Kie­dy usły­sza­łam pierw­sze plot­ki o tym, że powsta­nie ame­ry­kań­ski rema­ke Bro­ad­churchbyłam temu prze­ciw­na. Ale potem poja­wi­ły się dwa, sprzecz­ne uczu­cia. Z jed­nej stro­ny, ze wzglę­du na Davi­da Ten­nan­ta chcia­łam, by nowy serial się udał (bo prze­cież nikt nie lubi oglą­dać swo­ich ulu­bio­nych akto­rów w kiep­skich pro­duk­cjach). Z dru­giej nato­miast – z powo­du miło­ści do Bro­ad­church, mia­łam nadzie­ję, że ame­ry­kań­ski rema­ke będzie gor­szy od ory­gi­na­łu.

W koń­cu nad­szedł dzień pre­mie­ry Gra­ce­po­int i pierw­szy odci­nek oka­zał się być dokład­nie taki, jak przy­pusz­cza­łam: kiep­ski. Ale upar­cie oglą­da­łam dalej, licząc na to, że póź­niej będzie lepiej. Zwłasz­cza, że twór­cy zapo­wia­da­li, iż Gra­ce­po­int nie będzie dokład­ną kopią Bro­ad­church, i że nawet zakoń­cze­nie będzie inne. Teraz jestem po obej­rze­niu fina­łu i mojej pier­wot­nej opi­nii o seria­lu nie zmie­niam. Ale ponie­waż krót­kie stwier­dze­nie, że „Gra­ce­po­int jest złe”, było­by zbyt pro­ste, w dzi­siej­szym wpi­sie posta­ram się wyja­śnić, dla­cze­go coś, co uda­ło się Bry­tyj­czy­kom w Bro­ad­church, Ame­ry­ka­nom już nie wyszło.

Filmy Przeróżne, Szybki Wpis, Wpisy Archiwalne - Blogspot:

Wampir zabijający nudą

Fright Night / Postrach Nocy

Pro­duk­cja mia­ła pra­wie wszyst­ko, co potrzeb­ne dla stwo­rze­nia dobre­go fil­mu. Świet­nie dobra­nych akto­rów (w tym fan­ta­stycz­ne­go Davi­da Ten­nan­ta), gra­ją­cy posta­ci, któ­re napraw­dę się lubi­ło (albo nie lubi­ło, jak w przy­pad­ku wam­pi­ra Jerry’ego). Cie­ka­wy pomysł na fabu­łę (głów­ny boha­ter wie, że jego sąsiad jest wam­pi­rem, ale prze­cież nie może o tym niko­mu powie­dzieć, bo zosta­nie uzna­ny za waria­ta). Poja­wi­ło się też kil­ka żar­tów sytu­acyj­nych (nikt poważ­ny nie nazwał­by wam­pi­ra Jer­ry, praw­da?) i te były moim zda­niem dość uda­ne. Nawet muzy­ka była nie­zła (jej auto­rem był Ramin Dja­wa­di, któ­ry skom­po­no­wał mię­dzy inny­mi ścież­kę dźwię­ko­wą do Gry o Tron).

Co więc poszło nie tak, jak trze­ba? Fri­ght Night był po pro­stu strasz­li­wie nud­ny! Rozu­miem zamysł twór­ców, któ­rzy praw­do­po­dob­nie chcie­li wywo­łać u widzów uczu­cie wzra­sta­ją­ce­go napię­cia. Ale ja przez pierw­szą poło­wę fil­mu usy­pia­łam. A potem, gdy w koń­cu zaczę­ło się coś dziać – wszyst­ko było bar­dzo prze­wi­dy­wal­ne i sche­ma­tycz­ne. I wie­dzia­łam, kie­dy z ciem­no­ści wysko­czy coś strasz­ne­go albo w któ­rym momen­cie boha­te­ro­wie zdo­ła­ją umknąć wam­pi­ro­wi Jerry’emu.

Szko­da, że twór­cy fil­mu nie poszli w kie­run­ku nawet nie tyle paro­dii, co po pro­stu pew­nej zaba­wy kon­wen­cją. Bo te ele­men­ty wyszły w Postra­chu Nocy naj­le­piej i gdy­by było ich wię­cej – to mogła­by być napraw­dę cie­ka­wa i uda­na pro­duk­cja.

Nie bądź pirat - kliknij tutaj i sprawdź, gdzie tą produkcję możesz obejrzeć legalnie

autor zdję­cia ilu­stru­ją­ce­go wpis: Mar­cels Khal­dern

Wpis pocho­dzi z poprzed­niej odsło­ny blo­ga.

Został zre­da­go­wa­ny i nie­znacz­nie zmo­dy­fi­ko­wa­ny.

Ory­gi­nal­ny tekst możesz zoba­czyć w ser­wi­sie Blog​spot​.com.

Filmy Przeróżne, Szybki Wpis, Wpisy Archiwalne - Blogspot:

A jednak niesamowity!

Niesamowity Spider-Man / The Amazing Spider-Man

Było tak, jak prze­wi­dział Gawith – podo­ba­ło mi się! Nowy Spi­der-Man miał to, cze­go bra­ko­wa­ło jego poprzed­ni­ko­wi – jaja. I choć momen­ta­mi tak­że pła­kał i głu­pio się zacho­wy­wał, to jed­nak koniec koń­ców napraw­dę oka­zał się być nie­sa­mo­wi­ty.

Przy czym film sam w sobie nie był jakimś wiel­kim arcy­dzie­łem – głów­ny prze­ciw­nik Pającz­ka był nie­cie­ka­wą posta­cią, a im bli­żej koń­ca, tym mniej było w fabu­le logi­ki. Ale to prze­cież waka­cyj­na pro­duk­cja i jako taka speł­ni­ła swo­je zada­nie – spra­wi­ła, że pod­czas poby­tu w kinie nie nudzi­łam się ani przez moment.

A poza tym cameo Sta­na Lee było w tym fil­mie genial­ne!

Nie bądź pirat - kliknij tutaj i sprawdź, gdzie tą produkcję możesz obejrzeć legalnie

źró­dło zdję­cia ilu­stru­ją­ce­go wpis: HD2 Wal­l­pa­pers

Post jest frag­men­tem wpi­su pocho­dzą­ce­go z po­przed­niej od­słony blo­ga.

Tekst został zre­da­go­wany i nie­znacz­nie zmo­dy­fi­ko­wa­ny.

Ory­gi­nalny wpis mo­żesz zo­ba­czyć w ser­wi­sie Blog​spot​.com.