Dyrdymały Filmowo-Serialowe

Dyrdymały Filmowo-Serialowe

oraz inne związane z tym głupoty

Wpisy z tagiem: Prison Break

Ogólnie Rzecz Ujmując, Przeniesione na nowe Dyrdymały:

Bohater mahoniczny, czyli kto?

Wyjaśnienie bardzo ważnego filmowo-serialowego terminu pojawiającego się na Dyrdymałach

Pri­son Bre­ak wró­cił do tele­wi­zji, a ja zda­łam sobie spra­wę z tego, że na Dyr­dy­ma­ły mogą zaglą­dać ludzie, któ­rzy nigdy nie oglą­da­li Ska­za­ne­go na śmierć, nie wie­dzą, kim jest Ale­xan­der Maho­ne i przede wszyst­kim – o co cho­dzi z tym boha­te­rem maho­nicz­nym, o któ­rym cza­sem wspo­mi­nam na blo­gu.

Wła­śnie tym oso­bom dedy­ku­ję dzi­siej­szy wpis, w któ­rym posta­ram się wyja­śnić i poka­zać na przy­kła­dach, kim jest boha­ter maho­nicz­ny.

Krótkie Widełka, Ogólnie Rzecz Ujmując, Przeniesione na nowe Dyrdymały:

Logan style

O zwiastunach w stylu innych zwiastunów

Mówi się, że żyje­my w kul­tu­rze remik­su. W radiu lecą cove­ry sta­rych prze­bo­jów, w kinach nowe wer­sje fil­mów z daw­nych lat. A nawet, jeśli coś wyda­je się „ory­gi­nal­ne”, po bliż­szej ana­li­zie oka­zu­je się, że wyko­rzy­stu­je sta­re, zna­ne do bólu sche­ma­ty. W ten świat popkul­tu­ry z recy­klin­gu świet­nie wpi­su­ją się fanow­skie widea (któ­re lubię nazy­wać fanvi­da­mi), czy­li krót­kie, kil­ku­mi­nu­to­we nagra­nia zmon­to­wa­ne z frag­men­tów fil­mów lub seria­li. Nie­któ­rzy nie trak­tu­ją fanvi­dów poważ­nie. Uwa­ża­ją je za prze­jaw odtwór­czej twór­czo­ści, coś, co nie ma arty­stycz­nej war­to­ści. Ja jed­nak jestem odmien­ne­go zda­nia.

W dzi­siej­szym Dyr­dy­ma­le poka­żę wam szcze­gól­ny rodzaj fanvi­dów, jakim są fanow­skie zwia­stu­ny wzo­ru­ją­ce się na praw­dzi­wych tra­ile­rach fil­mo­wych. Usiądź­cie więc wygod­nie i pod­kręć­cie dźwięk, bo w tym wpi­sie będzie masa rze­czy do oglą­da­nia.

Ogólnie Rzecz Ujmując, Szaleństwo Serialowe:

Zmęczenie serialowe

Kolejny problem pierwszego świata?

Zbli­ża się nowy sezon seria­lo­wy. I jak co roku mam pewien pro­blem. Nie chce mi się oglą­dać seria­li. Co gor­sza, każ­dej kolej­nej jesie­ni, to poczu­cie znie­chę­ce­nia jest coraz więk­sze. Tro­chę tak, jak w przy­pad­ku Aven­ger­sów – oglą­da­nie pro­duk­cji z super­bo­ha­te­ra­mi sta­je się pew­ne­go rodza­ju ruty­ną i każ­dy nowy film cie­szy mniej od poprzed­nie­go.

W dzi­siej­szym wpi­sie tro­chę poma­ru­dzę i przy oka­zji napi­szę, jak powin­ny wyglą­dać seria­le, by mniej dener­wo­wa­ły.

Gdybanie, Ogólnie Rzecz Ujmując:

Spin-off proszę!

O drugoplanowych bohaterach, którzy powinni dostać swój własny film lub serial

Zda­rza­ją się fil­my i seria­le, w któ­rych gdzieś tam, na dru­gim lub jesz­cze dal­szym pla­nie, cza­sem w zupeł­nie epi­zo­dycz­nej roli, poja­wia się postać, do któ­rej zaczy­na­my pałać więk­szą sym­pa­tią, niż do głów­ne­go boha­te­ra. I cza­sem, gdy taka postać zyska odpo­wied­nio dużą ilość fanów, twór­cy posta­na­wia­ją dać widzom to, cze­go ci pra­gną, czy­li spin-off, w któ­rym mistrz dru­gie­go pla­nu tra­fia na plan pierw­szy.

Dziś napi­szę wam o pię­ciu posta­ciach, któ­re na taki wła­śnie spin-off zasłu­gu­ją, choć zda­ję sobie spra­wę, że pew­nie nigdy go nie dosta­ną.