Dyrdymały Filmowo-Serialowe

Dyrdymały Filmowo-Serialowe

oraz inne związane z tym głupoty

Wpisy z tagiem: Preacher

Złote Dyrdymały:

Złote Dyrdymały 2016

Nietuzinkowe nagrody filmowo-serialowe

Zapo­mnij­cie o Zło­tych Glo­bach, Osca­rach, Zło­tych Mali­nach i innych pre­sti­żo­wych nagro­dach. Pora przy­znać Zło­te Dyr­dy­ma­ły i nagro­dzić zarów­no tych naj­lep­szych, jak i naj­gor­szych.

Jak być może wie­cie (albo i nie), Gala Roz­da­nia Zło­tych Dyry­dy­ma­łów, jest bar­dzo nie­zwy­kłym wyda­rze­niem, ponie­waż odby­wa się z czę­sto­tli­wo­ścią „jak mi się będzie chcia­ło, to zro­bię o tym wpis”. I ten rok jest jed­nym z tych wyjąt­ko­wych, w któ­rych mi się chce. Wbij­cie się więc w swo­je galo­we stro­je, weź­cie szam­pa­na do ręki i roz­siądź­cie wygod­nie w fote­lach. Pora zacząć roz­da­nie nagród!

Przeniesione na nowe Dyrdymały, Szaleństwo Serialowe:

Idź do diabła, kaznodziejo!

Kaznodzieja / Preacher, sezon 1

Ponie­waż pra­wie wca­le nie czy­tam komik­sów, nigdy nie wie­dzia­łam, co czu­ją fani powie­ści gra­ficz­nych, kie­dy ich uko­cha­ne dzie­ło zosta­je zekra­ni­zo­wa­ne w zły spo­sób. I żyła­bym w tej bło­giej nie­świa­do­mo­ści dalej, gdy­by sytu­acji nie zmie­ni­ła sta­cja AMC, po prze­nie­sie­niu na mały ekran moje­go uko­cha­ne­go Kazno­dziei. Efekt? Jeśli śle­dzi­cie mnie na Twit­te­rze, pew­nie widzie­li­ście, jak reago­wa­łam na pra­wie każ­dy, nowy odci­nek seria­lu (a jeśli mnie nie obser­wu­je­cie, to może powin­ni­ście zacząć? ;). A ponie­waż 140 zna­ków to za mało, by wyra­zić jak bar­dzo nie podo­bał mi się Kazno­dzie­ja przy­go­tuj­cie się na pełen maru­dze­nia Dyr­dy­mał!

Ogólnie Rzecz Ujmując, Przeniesione na nowe Dyrdymały:

Czy biały może szczuć Tulip cycem czarnego Bonda?

Kilka przemyśleń na temat poprawności politycznej

Zazwy­czaj nie wypo­wia­dam się na temat poli­ty­ki, rów­no­upraw­nie­nia, dys­kry­mi­na­cji raso­wej oraz innych tego typu spraw. Ale ostat­nio kwe­stie te kil­ku­krot­nie poru­szo­no w kon­tek­ście kina i tele­wi­zji. Za każ­dym razem chcia­łam w związ­ku z tym zabrać głos na łamach blo­ga, ale nie­ste­ty pisa­nie nie idzie mi tak szyb­ko jak bym chcia­ła. Teraz jed­nak, gdy temat zno­wu wypły­nął przy oka­zji Aven­ger­sów, stwier­dzi­łam że trze­ba jed­nak wziąć się w garść i napi­sać not­kę o kil­ku, nie­co ze sobą powią­za­nych, dość istot­nych spra­wach.

Gdybanie, Przeniesione na nowe Dyrdymały, Szaleństwo Serialowe:

Jak szukać Boga w telewizji

Czyli jak powinna wyglądać serialowa ekranizacja Kaznodziei

Tydzień temu na dru­gim blo­gu pisa­łam, dla­cze­go Kazno­dzie­ja jest naj­lep­szym komik­sem, jaki kie­dy­kol­wiek prze­czy­ta­łam. Do stwo­rze­nia wpi­su w dużej mie­rze zmo­ty­wo­wa­ły mnie plot­ki mówią­ce, że jesz­cze w tym roku w tele­wi­zji poja­wi się ekra­ni­za­cja tego dzie­ła. Dziś, pozo­sta­jąc w tema­cie, wyja­śnię wam, cze­go od takiej adap­ta­cji ocze­ku­ję.

Co praw­da zda­ję sobie spra­wę, że żad­na oso­ba odpo­wie­dzial­na za (hipo­te­tycz­ną) pro­duk­cję seria­lu nie prze­czy­ta tego wpi­su i nie stwier­dzi: „hmm, Hoł­ka ma rację, musi­my zmie­nić sce­na­riusz”. Ale przy­naj­mniej, jeśli serial już powsta­nie, będę mogła odnieść się do tego miej­sca i stwier­dzić: „hur­ra, wie­dzia­łam, że to będzie świet­ne roz­wią­za­nie” lub też (oby nie) „a nie mówi­łam, że to kiep­ski pomysł”.

Wpis będzie w kil­ku miej­scach odno­sił się do not­ki o komik­sie, a lin­ki są skon­stru­owa­ne tak, by prze­ska­ki­wa­ły do odpo­wied­nich frag­men­tów tek­stu. Nale­ży jed­nak chwi­lę pocze­kać, by prze­glą­dar­ka wyko­na­ła ten prze­skok.