Dyrdymały Filmowo-Serialowe

Dyrdymały Filmowo-Serialowe

oraz inne związane z tym głupoty

Wpisy z tagiem: Mad Max

Krótkie Widełka, Ogólnie Rzecz Ujmując, Przeniesione na nowe Dyrdymały:

Logan style

O zwiastunach w stylu innych zwiastunów

Mówi się, że żyje­my w kul­tu­rze remik­su. W radiu lecą cove­ry sta­rych prze­bo­jów, w kinach nowe wer­sje fil­mów z daw­nych lat. A nawet, jeśli coś wyda­je się „ory­gi­nal­ne”, po bliż­szej ana­li­zie oka­zu­je się, że wyko­rzy­stu­je sta­re, zna­ne do bólu sche­ma­ty. W ten świat popkul­tu­ry z recy­klin­gu świet­nie wpi­su­ją się fanow­skie widea (któ­re lubię nazy­wać fanvi­da­mi), czy­li krót­kie, kil­ku­mi­nu­to­we nagra­nia zmon­to­wa­ne z frag­men­tów fil­mów lub seria­li. Nie­któ­rzy nie trak­tu­ją fanvi­dów poważ­nie. Uwa­ża­ją je za prze­jaw odtwór­czej twór­czo­ści, coś, co nie ma arty­stycz­nej war­to­ści. Ja jed­nak jestem odmien­ne­go zda­nia.

W dzi­siej­szym Dyr­dy­ma­le poka­żę wam szcze­gól­ny rodzaj fanvi­dów, jakim są fanow­skie zwia­stu­ny wzo­ru­ją­ce się na praw­dzi­wych tra­ile­rach fil­mo­wych. Usiądź­cie więc wygod­nie i pod­kręć­cie dźwięk, bo w tym wpi­sie będzie masa rze­czy do oglą­da­nia.

Ogólnie Rzecz Ujmując:

Bechdel, ty niedobra kobieto!

O nierówności płci w popkulturze

Co jakiś czas spo­ty­kam się w inter­ne­cie z tek­sta­mi kry­ty­ku­ją­cy­mi to, że w fil­mach, seria­lach i gene­ral­nie w popkul­tu­rze za mało jest kobie­cych posta­ci – zwłasz­cza tych sil­nych i nie­za­leż­nych. A tak­że, że więk­szość dzieł popkul­tu­ry nie prze­cho­dzi Testu Bech­del-Wal­la­ce.

Z jed­nej stro­ny dobrze, że odbior­cy sta­wia­ją przed twór­ca­mi pew­ne wyma­ga­nia i kry­ty­ku­ją dzie­ła, któ­re powie­la­ją nie­zdro­we ste­reo­ty­py. Z dru­giej, jak zawsze uwa­żam, że postrze­ga­nie świa­ta w czar­no-bia­łych kolo­rach nie jest dobre, a oce­nia­nie wszyst­kie­go wedle jed­nej i tej samej miar­ki (czy­li Testu Bech­del-Wal­la­ce) – nie­wła­ści­we. Dla­te­go dziś, na prze­kór popraw­no­ści poli­tycz­nej, wyja­śnię wam dla­cze­go nie prze­szka­dza mi nie­rów­ność płci w popkul­tu­rze. I cze­mu Test Bech­del-Wal­la­ce jest do kitu.

Ogólnie Rzecz Ujmując:

Więcej R!

O (niepornograficznych) filmach dla dorosłych

Dead­po­ol – nie­któ­rzy (w tym ja) kino­wą adap­ta­cję komik­su kocha­ją, inni nie­na­wi­dzą. Ale bez wzglę­du na to, jak oce­nia­cie film, jed­no jest pew­ne: Dead­po­ol poka­zał hol­ly­wo­odz­kim pro­du­cen­tom coś, o czym my, widzo­wie od daw­na sta­ra­my się im powie­dzieć swo­ją obec­no­ścią w kinie i przed tele­wi­zo­ra­mi. Pra­gnie­my fil­mów i seria­li w kate­go­rii R! Czy­li takich, w któ­rych prze­moc będzie krwa­wa, zde­ner­wo­wa­ni boha­te­ro­wie będą prze­kli­nać i nikt nie będzie upra­wiał sek­su w bie­liź­nie, pod prze­ście­ra­dłem w kształ­cie lite­ry L.

Filmy Przeróżne, Prosto z Kina, Szaleństwo Serialowe:

Rzeczy, których nie powinnam oglądać

Galavant, iZombie oraz Mad Max: Fury Road / Na drodze gniewu

Zda­rza mi się sto­so­wać pewien spe­cy­ficz­ny rodzaj hate-wat­chin­gu. Mia­no­wi­cie oglą­dam pierw­szy odci­nek seria­lu lub film, o któ­rym z góry wiem, że nie przy­pad­nie mi do gustu, tyl­ko po to, by z satys­fak­cją stwier­dzić „ha, wie­dzia­łam, że mi się nie spodo­ba!”

Nie­ste­ty cza­sem, zapew­ne po to by zro­bić mi na złość, powsta­ją pro­duk­cje, któ­re wbrew temu co obie­cy­wał opis fabu­ły – cał­ko­wi­cie mnie, Hoł­kę-hej­te­ra, roz­cza­ro­wu­ją. Dziś będzie o dwóch tego typu seria­lach oraz jed­nym fil­mie. Ku prze­stro­dze. Bo jeśli chce­cie obej­rzeć coś tyl­ko po to, by to pohej­to­wać, to te pro­duk­cje nie są dla was.