Dyrdymały Filmowo-Serialowe

Dyrdymały Filmowo-Serialowe

oraz inne związane z tym głupoty

Wpisy z tagiem: Good Wife

Gdybanie, Ogólnie Rzecz Ujmując:

Spin-off proszę!

O drugoplanowych bohaterach, którzy powinni dostać swój własny film lub serial

Zda­rza­ją się fil­my i seria­le, w któ­rych gdzieś tam, na dru­gim lub jesz­cze dal­szym pla­nie, cza­sem w zupeł­nie epi­zo­dycz­nej roli, poja­wia się postać, do któ­rej zaczy­na­my pałać więk­szą sym­pa­tią, niż do głów­ne­go boha­te­ra. I cza­sem, gdy taka postać zyska odpo­wied­nio dużą ilość fanów, twór­cy posta­na­wia­ją dać widzom to, cze­go ci pra­gną, czy­li spin-off, w któ­rym mistrz dru­gie­go pla­nu tra­fia na plan pierw­szy.

Dziś napi­szę wam o pię­ciu posta­ciach, któ­re na taki wła­śnie spin-off zasłu­gu­ją, choć zda­ję sobie spra­wę, że pew­nie nigdy go nie dosta­ną.

Ogólnie Rzecz Ujmując:

Czy biały może szczuć Tulip cycem czarnego Bonda?

Kilka przemyśleń na temat poprawności politycznej

Zazwy­czaj nie wypo­wia­dam się na temat poli­ty­ki, rów­no­upraw­nie­nia, dys­kry­mi­na­cji raso­wej oraz innych tego typu spraw. Ale ostat­nio kwe­stie te kil­ku­krot­nie poru­szo­no w kon­tek­ście kina i tele­wi­zji. Za każ­dym razem chcia­łam w związ­ku z tym zabrać głos na łamach blo­ga, ale nie­ste­ty pisa­nie nie idzie mi tak szyb­ko jak bym chcia­ła. Teraz jed­nak, gdy temat zno­wu wypły­nął przy oka­zji Aven­ger­sów, stwier­dzi­łam że trze­ba jed­nak wziąć się w garść i napi­sać not­kę o kil­ku, nie­co ze sobą powią­za­nych, dość istot­nych spra­wach.

Szaleństwo Serialowe, Wpisy Archiwalne - Blogspot:

Październikowy Serial Miesiąca

The Good Wife / Żona idealna

Nie lubię, wręcz nie­na­wi­dzę takich seria­li!

Czło­wiek zasia­da sobie spo­koj­nie do oglą­da­nia, myśląc: „to na pew­no taka pro­duk­cja, któ­ra wcią­gnie na tyle, by obej­rzeć jeden odci­nek przy kola­cji, ale nie wię­cej”. A potem oka­zu­je się, że serial jest tak samo nie­win­ny, jak koka­ina: raz spró­bo­wa­ny uza­leż­nia natych­miast. I zaczy­na się go oglą­dać epi­zod za epi­zo­dem, prze­rwy na siku sta­ją się wiel­kim wyrze­cze­niem, a dłuż­sze niż kil­ku­na­sto­mi­nu­to­we ode­rwa­nie się od ekra­nu – prze­ra­dza w tor­tu­rę.

Cześć, nazy­wam się Hoł­ka i jestem uza­leż­nio­na od Żony ide­al­nej. Ostat­ni odci­nek obej­rza­łam w ponie­dzia­łek i od tego cza­su jestem na odwy­ku. Ale kie­dy tyl­ko poja­wi się nowy epi­zod – natych­miast wró­cę do nało­gu!