Dyrdymały Filmowo-Serialowe

Dyrdymały Filmowo-Serialowe

oraz inne związane z tym głupoty

Wpisy z tagiem: AMC

Szaleństwo Serialowe:

Idź do diabła, kaznodziejo!

Kaznodzieja / Preacher, sezon 1

Ponie­waż pra­wie wca­le nie czy­tam komik­sów, nigdy nie wie­dzia­łam, co czu­ją fani powie­ści gra­ficz­nych, kie­dy ich uko­cha­ne dzie­ło zosta­je zekra­ni­zo­wa­ne w zły spo­sób. I żyła­bym w tej bło­giej nie­świa­do­mo­ści dalej, gdy­by sytu­acji nie zmie­ni­ła sta­cja AMC, po prze­nie­sie­niu na mały ekran moje­go uko­cha­ne­go Kazno­dziei. Efekt? Jeśli śle­dzi­cie mnie na Twit­te­rze, pew­nie widzie­li­ście, jak reago­wa­łam na pra­wie każ­dy, nowy odci­nek seria­lu (a jeśli mnie nie obser­wu­je­cie, to może powin­ni­ście zacząć? ;). A ponie­waż 140 zna­ków to za mało, by wyra­zić jak bar­dzo nie podo­bał mi się Kazno­dzie­ja przy­go­tuj­cie się na pełen maru­dze­nia Dyr­dy­mał!

Ogólnie Rzecz Ujmując:

Więcej R!

O (niepornograficznych) filmach dla dorosłych

Dead­po­ol – nie­któ­rzy (w tym ja) kino­wą adap­ta­cję komik­su kocha­ją, inni nie­na­wi­dzą. Ale bez wzglę­du na to, jak oce­nia­cie film, jed­no jest pew­ne: Dead­po­ol poka­zał hol­ly­wo­odz­kim pro­du­cen­tom coś, o czym my, widzo­wie od daw­na sta­ra­my się im powie­dzieć swo­ją obec­no­ścią w kinie i przed tele­wi­zo­ra­mi. Pra­gnie­my fil­mów i seria­li w kate­go­rii R! Czy­li takich, w któ­rych prze­moc będzie krwa­wa, zde­ner­wo­wa­ni boha­te­ro­wie będą prze­kli­nać i nikt nie będzie upra­wiał sek­su w bie­liź­nie, pod prze­ście­ra­dłem w kształ­cie lite­ry L.

Szaleństwo Serialowe:

Bezdroża wyobraźni

Into the Badlands, sezon 1

Nie będę pisać o Jes­si­ce Jones, bo na temat tego seria­lu wszyst­ko zosta­ło już napi­sa­ne. David Ten­nant był pięk­ny i nie­po­ko­ją­cy, resz­ta w porząd­ku, choć do ide­ału spo­ro bra­ko­wa­ło. Ale o tym może­cie prze­czy­tać w set­kach innych recen­zji.

Nie będę pisać o Doctor Who, bo serial strasz­li­wie mi zobo­jęt­niał. Tego­rocz­ny sezon ani mnie nie cie­szył, ani nie wku­rzał. I po pro­stu nie chce mi się o nim pisać.

Nato­miast mało kto pisze (i mówi) o pro­duk­cji, któ­ra jak dla mnie jest póki co naj­więk­szym zasko­cze­niem tego sezo­nu seria­lo­we­go. Dla­te­go zapnij­cie pasy, bo dziś zabio­rę was na krót­ką wyciecz­kę po sza­lo­nym Into the Badlands. Wszy­scy goto­wi? W takim razie star­tu­je­my!

Gdybanie, Przeniesione na nowe Dyrdymały, Szaleństwo Serialowe:

Jak szukać Boga w telewizji

Czyli jak powinna wyglądać serialowa ekranizacja Kaznodziei

Tydzień temu na dru­gim blo­gu pisa­łam, dla­cze­go Kazno­dzie­ja jest naj­lep­szym komik­sem, jaki kie­dy­kol­wiek prze­czy­ta­łam. Do stwo­rze­nia wpi­su w dużej mie­rze zmo­ty­wo­wa­ły mnie plot­ki mówią­ce, że jesz­cze w tym roku w tele­wi­zji poja­wi się ekra­ni­za­cja tego dzie­ła. Dziś, pozo­sta­jąc w tema­cie, wyja­śnię wam, cze­go od takiej adap­ta­cji ocze­ku­ję.

Co praw­da zda­ję sobie spra­wę, że żad­na oso­ba odpo­wie­dzial­na za (hipo­te­tycz­ną) pro­duk­cję seria­lu nie prze­czy­ta tego wpi­su i nie stwier­dzi: „hmm, Hoł­ka ma rację, musi­my zmie­nić sce­na­riusz”. Ale przy­naj­mniej, jeśli serial już powsta­nie, będę mogła odnieść się do tego miej­sca i stwier­dzić: „hur­ra, wie­dzia­łam, że to będzie świet­ne roz­wią­za­nie” lub też (oby nie) „a nie mówi­łam, że to kiep­ski pomysł”.

Wpis będzie w kil­ku miej­scach odno­sił się do not­ki o komik­sie, a lin­ki są skon­stru­owa­ne tak, by prze­ska­ki­wa­ły do odpo­wied­nich frag­men­tów tek­stu. Nale­ży jed­nak chwi­lę pocze­kać, by prze­glą­dar­ka wyko­na­ła ten prze­skok.