Dyrdymały

Dyrdymały

nie do końca poważne przemyślenia na różne tematy

Wpisy z tagiem: Siostra

AutoPromocja, Blogowanie i Internety, Drobna Prywata, Głupie Dyrdymalenie:

The Liebster Award

Odpowiadam na nominację od ElciaHo!

Nie­co ponad mie­siąc temu, moja wspa­nia­ła Sio­stra, czy­li Ela, czy­li Elcia­Ho, nomi­no­wa­ła mnie do The Lieb­ster Award. Pora więc w koń­cu odpo­wie­dzieć na jej pyta­nia, zadać wła­sne i przede wszyst­kim – nomi­no­wać następ­nych szczęśliwców!

A w Krakowie, Wspominki z Wycieczek:

Strachy na Floriańskiej

Lost Souls Alley

Jestem w ciem­nym poko­ju. Jedy­ne źró­dło świa­tła – kiep­ska latar­ka. Drzwi wyj­ścio­we zamknię­te na kłód­kę z kodem. Razem z Sio­strą i jej chło­pa­kiem – Domi­ni­kiem, roz­glą­da­my się po pomiesz­cze­niu – kod powi­nien gdzieś tutaj być zapi­sa­ny. W koń­cu go znaj­du­je­my. Zaczy­na­my maj­stro­wać przy kłód­ce, ale jest cięż­ko, bo dło­nie lek­ko nam drżą i pocą się ze stra­chu. Nagle sły­szy­my nie­po­ko­ją­cy dźwięk za ple­ca­mi. Sio­stra kie­ru­je stru­mień świa­tła w tam­tą stro­nę. Nie jeste­śmy sami. W naszą stro­nę powo­li zmie­rza ubra­na w bia­łą, obdar­tą sukien­kę zjawa.

- Poświeć na kłód­kę, bo jej nie widzę! – wołam do Eli.

Sio­stra speł­nia moją proś­bę. Przez chwi­lę przy kiep­skim świe­tle dalej wybie­ram kod, ale mro­żą­cy krew w żyłach szept spra­wia, że Ela z powro­tem kie­ru­je latar­kę w inną stro­nę. Sły­szę jak Sio­stra gło­śno wcią­ga powie­trze, cofa się, napie­ra­jąc na mnie plecami.

- Jest coraz bli­żej, pośpiesz się! – krzyczy.

- Świeć na kłód­kę, świeć na kłód­kę! – odkrzy­ku­ję jej spa­ni­ko­wa­na, ze zgro­zą spo­glą­da­jąc na czła­pią­cą w naszą stro­nę postać.

Kłód­ka ustę­pu­je w ostat­niej chwi­li. Zja­wa rzu­ca się na nas wrzesz­cząc upior­nie. Prze­bie­ga­my przez próg i zamy­ka­my za sobą drzwi. Jeste­śmy w kolej­nym, jesz­cze strasz­niej­szym poko­ju nawie­dzo­nej kamie­ni­cy na Flo­riań­skiej 6.

A w Krakowie, Drobna Prywata, Wpisy Archiwalne - Blogspot:

Dzień pełen emocjonujących wrażeń

i innych niecodziennych wydarzeń

Moje życie jest dość nud­ne i mono­ton­ne. Pra­wie każ­dy dzień jest taki sam jak poprzed­ni i w pamię­ci wszyst­kie zle­wa­ją się w jed­ną całość. Dziś jed­nak było zupeł­nie inaczej.

Gdy­bym mia­ła pamięt­nik, praw­do­po­dob­nie tam bym wszyst­ko zapi­sa­ła. Ale z racji, że takie­go nie pro­wa­dzę, blog zosta­nie dziś zde­gra­do­wa­ny do roli takie­go dzien­ni­ka. Dla­te­go nie prze­dłu­ża­jąc: Dro­gi pamięt­nicz­ku, dzi­siej­szy dzień minął mi nad wyraz emocjonująco…

AutoPromocja, EPIckie Studia, Szybki Wpis, Wpisy Archiwalne - Blogspot:

Skomplikowana, prosta historia

Etiuda filmowa o niemocy twórczej

W ramach pro­jek­tów zali­cze­nio­wych na EPI, musia­łam w tym roku zro­bić nie tyl­ko kil­ka stron inter­ne­to­wych, ale tak­że etiu­dę fil­mo­wą. Nie­ste­ty przez całe waka­cje nie uda­ło mi się wymy­ślić żad­ne­go cie­ka­we­go sce­na­riu­sza. Dla­te­go też w akcie despe­ra­cji posta­no­wi­łam zekra­ni­zo­wać moją pust­kę w głowie.