Dyrdymały

Dyrdymały

nie do końca poważne przemyślenia na różne tematy

Wpisy z tagiem: Sherlock Holmes

Wielka Geekowa Przygoda:

Spontaniczny prezent, który trzeba było zaplanować

Wielka, Geekowa Przygoda: Dzień pierwszy, część I

Kie­dy kil­ka mie­się­cy temu (jakieś pół roku przed „ter­mi­nem”!) rodzi­ce zapy­ta­li mnie: „co chcesz w pre­zen­cie na trzy­dzie­ste uro­dzi­ny?”. Wes­tchnę­łam wte­dy cięż­ko: „czy może­my uda­wać, że nie mam trzy­dzie­stych uro­dzin?”. Bo choć sta­ram się tego nie poka­zy­wać, od jakie­goś cza­su cier­pię na „kry­zys wie­ku przed­śred­nie­go”. I per­spek­ty­wa tego, że już nie­dłu­go dołą­czę do gro­na trzy­dzie­sto­lat­ków moc­no mnie dołuje.

Mama, widząc moją stra­pio­ną minę, wysu­nę­ła więc nie­co inną pro­po­zy­cję: „to może w ramach pre­zen­tu fund­nie­my ci z Tatą jakąś podróż?”. Pomysł wydał mi się świet­ny. Począt­ko­wo. Szyb­ko oka­za­ło się bowiem, że nie potra­fi­łam wybrać miej­sca, któ­re chcia­ła­bym zwie­dzić. Cie­płe kra­je brzmia­ły zbyt sztam­po­wo (nie wspo­mi­na­jąc o tym, że nie lubię się opa­lać), a kra­iny wyglą­da­ją­ce na bar­dziej eks­cy­tu­ją­ce, takie jak Tran­syl­wa­nia lub Czar­no­byl (serio, podob­no wyciecz­ki do tego miej­sca są super!), choć wzbu­dza­ły cie­ka­wość, jed­no­cze­śnie nie przy­pra­wia­ły mnie o szyb­sze bicie serca.

Przez kil­ka mie­się­cy z coraz więk­szym zre­zy­gno­wa­niem prze­glą­da­łam ofer­ty biur podró­ży, a moje zdo­ło­wa­nie oraz roz­pacz spo­wo­do­wa­ne kry­zy­sem wie­ku przed­śred­nie­go nara­sta­ły. I nagle, pew­ne­go pięk­ne­go, sło­necz­ne­go, lip­co­we­go dnia dozna­łam olśnie­nia. „Mamo, Tato, chcę pole­cieć do Anglii!”