Dyrdymały

Dyrdymały

nie do końca poważne przemyślenia na różne tematy

Wpisy z tagiem: film

Szafa Gra:

Widełka na empetrójkę

O filmikach, które brzmią tak świetnie, że… nie trzeba ich oglądać

Zna­leź­li­ście kie­dyś w inter­ne­cie wideo, któ­re spodo­ba­ło się wam tak bar­dzo, że mogli­by­ście je oglą­dać bez koń­ca? Osta­tecz­nie musie­li­ście jed­nak wró­cić do rze­czy­wi­sto­ści i ode­rwać wzrok od ekra­nu. Czy w takiej sytu­acji nie odkry­li­ście, że samo słu­cha­nie fil­mu, spra­wia wam rów­nie dużo fraj­dy, co jego oglą­da­nie? Mi zda­rzy­ło się to wie­le razy.

W dzi­siej­szym Dyr­dy­ma­le podzie­lę się z wami moimi ulu­bio­ny­mi fil­mi­ka­mi, któ­re wyglą­da­ją świet­nie, ale pozba­wio­ne obra­zu – robią rów­nie duże wra­że­nie. Roz­siądź­cie się więc wygod­nie i załóż­cie słu­chaw­ki lub pod­kręć­cie dźwięk, bo to jeden z tych wpi­sów, w któ­rych będzie nie­wie­le do czy­ta­nia, za to spo­ro rze­czy do oglą­da­nia i słuchania.

UWA­GA! Nie­któ­re z pod­lin­ko­wa­nych fil­mi­ków zawie­ra­ją SPOILERY!

AutoPromocja, EPIckie Studia, Szybki Wpis, Wpisy Archiwalne - Blogspot:

Skomplikowana, prosta historia

Etiuda filmowa o niemocy twórczej

W ramach pro­jek­tów zali­cze­nio­wych na EPI, musia­łam w tym roku zro­bić nie tyl­ko kil­ka stron inter­ne­to­wych, ale tak­że etiu­dę fil­mo­wą. Nie­ste­ty przez całe waka­cje nie uda­ło mi się wymy­ślić żad­ne­go cie­ka­we­go sce­na­riu­sza. Dla­te­go też w akcie despe­ra­cji posta­no­wi­łam zekra­ni­zo­wać moją pust­kę w głowie.