Dyrdymały Filmowo‑Serialowe

Dyrdymały Filmowo‑Serialowe

oraz inne związane z tym głupoty

Wpisy z tagiem: Star Wars

Złote Dyrdymały:

Zło­te Dyr­dy­ma­ły 2016

Nietuzinkowe nagrody filmowo-serialowe

Zapo­mnij­cie o Zło­tych Glo­bach, Osca­rach, Zło­tych Mali­nach i innych pre­sti­żo­wych nagro­dach. Pora przy­znać Zło­te Dyr­dy­ma­ły i nagro­dzić zarów­no tych naj­lep­szych, jak i naj­gor­szych.

Jak być może wie­cie (albo i nie), Gala Roz­da­nia Zło­tych Dyry­dy­ma­łów, jest bar­dzo nie­zwy­kłym wyda­rze­niem, ponie­waż odby­wa się z czę­sto­tli­wo­ścią „jak mi się będzie chcia­ło, to zro­bię o tym wpis”. I ten rok jest jed­nym z tych wyjąt­ko­wych, w któ­rych mi się chce. Wbij­cie się więc w swo­je galo­we stro­je, weź­cie szam­pa­na do ręki i roz­siądź­cie wygod­nie w fote­lach. Pora zacząć roz­da­nie nagród!

Krótkie Formy, Ogólnie Rzecz Ujmując:

Logan sty­le

O zwiastunach w stylu innych zwiastunów

Mówi się, że żyje­my w kul­tu­rze remik­su. W radiu lecą cove­ry sta­rych prze­bo­jów, w kinach nowe wer­sje fil­mów z daw­nych lat. A nawet, jeśli coś wyda­je się „ory­gi­nal­ne”, po bliż­szej ana­li­zie oka­zu­je się, że wyko­rzy­stu­je sta­re, zna­ne do bólu sche­ma­ty. W ten świat popkul­tu­ry z recy­klin­gu świet­nie wpi­su­ją się fanow­skie widea (któ­re lubię nazy­wać fanvi­da­mi), czy­li krót­kie, kil­ku­mi­nu­to­we nagra­nia zmon­to­wa­ne z frag­men­tów fil­mów lub seria­li. Nie­któ­rzy nie trak­tu­ją fanvi­dów poważ­nie. Uwa­ża­ją je za prze­jaw odtwór­czej twór­czo­ści, coś, co nie ma arty­stycz­nej war­to­ści. Ja jed­nak jestem odmien­ne­go zda­nia.

W dzi­siej­szym Dyr­dy­ma­le poka­żę wam szcze­gól­ny rodzaj fanvi­dów, jakim są fanow­skie zwia­stu­ny wzo­ru­ją­ce się na praw­dzi­wych tra­ile­rach fil­mo­wych. Usiądź­cie więc wygod­nie i pod­kręć­cie dźwięk, bo w tym wpi­sie będzie masa rze­czy do oglą­da­nia.

Filmy Przeróżne, Prosto z Kina, Szybki Wpis:

Nowa nadzie­ja

Gwiezdne Wojny: Przebudzenie Mocy /
Star Wars: The Force Awakens

Nie pamię­tam, kie­dy ostat­ni raz widzia­łam film, któ­re­go oglą­da­nie spra­wi­ło­by mi radość w tak czy­stej posta­ci. Któ­ry dał­by mi tyle pozy­tyw­nej ener­gii i spra­wił, że po wyj­ściu z kina chcia­łam ser­decz­nie uści­skać każ­dą napo­tka­ną oso­bę.

Nie pamię­tam też, kie­dy ostat­nim razem coś wywo­ła­ło we mnie tak skraj­ne uczu­cia – z jed­nej stro­ny dając gigan­tycz­ną fraj­dę, z dru­giej spra­wia­jąc, że kil­ka razy łza zakrę­ci­ła mi się w oku. Nawet teraz, gdy o tym piszę jed­no­cze­śnie uśmie­cham się i czu­ję ucisk w doł­ku.

Ogólnie Rzecz Ujmując:

Mul­ti­fan­do­mo­wa histo­ria ludz­ko­ści

O prawdzie ukrytej w popkulturze

Dozna­łam oświe­ce­nia! Połą­czy­łam krop­ki, prze­czy­ta­łam mię­dzy wier­sza­mi. Zro­zu­mia­łam, że nic nie jest przy­pad­kiem. Książ­ki, komik­sy, fil­my i seria­le, sta­ra­ją się nam prze­ka­zać wię­cej, niż się spo­dzie­wa­my. I dziś zdra­dzę wam, jaki skry­wa­ją sekret!

Ogólnie Rzecz Ujmując:

Czy bia­ły może szczuć Tulip cycem czar­ne­go Bon­da?

Kilka przemyśleń na temat poprawności politycznej

Zazwy­czaj nie wypo­wia­dam się na temat poli­ty­ki, rów­no­upraw­nie­nia, dys­kry­mi­na­cji raso­wej oraz innych tego typu spraw. Ale ostat­nio kwe­stie te kil­ku­krot­nie poru­szo­no w kon­tek­ście kina i tele­wi­zji. Za każ­dym razem chcia­łam w związ­ku z tym zabrać głos na łamach blo­ga, ale nie­ste­ty pisa­nie nie idzie mi tak szyb­ko jak bym chcia­ła. Teraz jed­nak, gdy temat zno­wu wypły­nął przy oka­zji Aven­ger­sów, stwier­dzi­łam że trze­ba jed­nak wziąć się w garść i napi­sać not­kę o kil­ku, nie­co ze sobą powią­za­nych, dość istot­nych spra­wach.