Dyrdymały Filmowo‑Serialowe

Dyrdymały Filmowo‑Serialowe

oraz inne związane z tym głupoty

Wpisy z tagiem: Matt Smith

Krótkie Formy, Szaleństwo Serialowe, Tydzień z Doctor Who, Wpisy Archiwalne - Blogspot:

Czy ten pan ma klu­cze do TAR­DIS?

[ Tydzień z Doctor Who ]
Dzień siódmy: Fan 50th Anniversary Special Trailer

Two­rzo­ne przez fanów zwia­stu­ny nad­cho­dzą­cych fil­mów, zazwy­czaj robio­ne są wedle pro­stej zasa­dy: bie­rze się sce­ny z innych, wcze­śniej­szych fil­mów, w któ­rych wystą­pi­li akto­rzy, któ­rzy poja­wią się w nowej pro­duk­cji i mon­tu­je je w jed­no wideo. Owszem, auto­rzy takich fanvi­dów wyka­zu­ją się dużą fan­ta­zją i pomy­sło­wo­ścią. Ale od stro­ny tech­nicz­nej jedy­ne, co muszą potra­fić, to dobrze skle­ić ze sobą poszcze­gól­ne ele­men­ty.

Cze­mu o tym piszę? Ponie­waż poja­wił się ktoś, kto wyła­mał się z tego sche­ma­tu.

Krótkie Formy, Szaleństwo Serialowe, Tydzień z Doctor Who, Wpisy Archiwalne - Blogspot:

Migaw­ki z życia Dok­to­ra

[ Tydzień z Doctor Who ]
Dzień szósty: Fantastyczne, Doktorowe fanvidy

Nad­szedł week­end, więc pora, żebym nie­co odpu­ści­ła z gra­fo­ma­nie­niem. W dzi­siej­szym wpi­sie będzie więc prze­gląd fanvi­dów – głów­nie z Dzie­sią­tym Dok­to­rem, ale nie tyl­ko.

Aha, jesz­cze jed­no! Pre­zen­to­wa­ne widea nie­ste­ty będą mia­ły róż­ną siłę dźwię­ku. Dla­te­go zale­cam, by pod­czas ich prze­glą­da­nia trzy­mać rękę na suwa­ku bądź pokrę­tle z gło­śno­ścią. Tak, żeby wszyst­ko usły­szeć i jed­no­cze­śnie nie ogłuch­nąć.

Szaleństwo Serialowe, Tydzień z Doctor Who, Wpisy Archiwalne - Blogspot:

TAR­DIS od kuch­ni

[ Tydzień z Doctor Who ]
Dzień piąty: Doctor Who Confidential i nie tylko

Dzi­siej­szy wpis będzie o kuli­sach podró­żo­wa­nia w cza­sie i prze­strze­ni. Oraz kil­ku innych rze­czach zwią­za­nych z seria­lem. A dla odmia­ny – całość nie będzie ilu­stro­wa­na zdję­cia­mi pro­mo­cyj­ny­mi w wyso­kiej roz­dziel­czo­ści, tyl­ko róż­ne­go rodza­ju fanar­ta­mi oraz śmiesz­ny­mi mema­mi, któ­re uda­ło mi się odna­leźć w sie­ci (i któ­re nie­ste­ty czę­sto są kiep­skiej jako­ści oraz pocho­dzą z wąt­pli­wych źró­deł, ale hej – mniej­sza o to, praw­da? ;)

Przy czym, z racji tego, że Jede­na­sty Dok­tor nie przy­padł mi do gustu, w swo­ich roz­wa­ża­niach nie wezmę pod uwa­gę tego, jak krę­co­no sezo­ny z jego udzia­łem. Nie w wyni­ku jakiejś zło­śli­wo­ści, tyl­ko z powo­du leni­stwa – po pro­stu nie chcia­ło mi się oglą­dać mate­ria­łów z pla­nu zwią­za­nych z Mat­tem Smi­them.

Szaleństwo Serialowe, Tydzień z Doctor Who, Wpisy Archiwalne - Blogspot:

Faj­niej­szy nie zawsze zna­czy lep­szy

[ Tydzień z Doctor Who ]
Dzień czwarty: Jedenasty Doktor

Fani Doctor Who dzie­lą się na trzy obo­zy: jed­ni uwa­ża­ją, że pierw­sze czte­ry serie seria­lu były lep­sze, dru­dzy bar­dziej cenią sezo­ny od pią­te­go wzwyż, a całej resz­cie jest wszyst­ko jed­no. Ja, ste­ty bądź nie­ste­ty, zali­czam się do tej pierw­szej gru­py. Dla­te­go też dzi­siej­szy wpis będzie pró­bą wyja­śnie­nia wam, dla­cze­go Jede­na­ste­go Dok­to­ra nie poko­cha­łam tak bar­dzo, jak jego poprzed­nich wcie­leń.