Dyrdymały Filmowo‑Serialowe

Dyrdymały Filmowo‑Serialowe

oraz inne związane z tym głupoty

Wpisy z tagiem: fan­ta­sy

Szaleństwo Serialowe:

Wizu­al­ne por­no w biblio­te­ce

Księga Czarownic / A Discovery of Witches, sezon 1, odcinki 1-5

Pozo­ry mogą mylić. Ze zwia­stu­na Księ­gi Cza­row­nic wywnio­sko­wa­łam, że będzie to mrocz­ne (w dobrym tego sło­wa zna­cze­niu) urban-fan­ta­sy. Wie­cie, coś w sty­lu House of Cards, ale z cza­row­ni­ca­mi i wam­pi­ra­mi w tle. Tym­cza­sem serial oka­zał się być bar­dziej sty­lo­wą i doj­rza­łą wer­sją Zmierz­chu.

Naj­więk­szym zasko­cze­niem nie jest dla mnie jed­nak fabu­ła Księ­gi Cza­row­nic, tyl­ko to, że choć serial posia­da sce­na­riusz nie­zbyt wyso­kich lotów – jego oglą­da­nie moc­no mnie wcią­gnę­ło. I to do tego stop­nia, że jak widzi­cie – muszę wam o nim opo­wie­dzieć na łamach Dyr­dy­ma­łów!

PS. Wbrew zwy­cza­jo­wi, będę uży­wać pol­skie­go tytu­łu seria­lu, bo jest łatwiej­szy do zapi­sa­nia.

Filmy Przeróżne, Prosto z Kina:

Kie­dy książ­ka zabi­ja wyobraź­nię

Osobliwy dom pani Peregrine / Miss Peregrine's Home for Peculiar Children

Po zoba­cze­niu pierw­sze­go zwia­stu­na Oso­bli­we­go domu pani Pere­gri­ne pomy­śla­łam „wow, nie mogę się docze­kać pre­mie­ry”. Cie­ka­wość zże­ra­ła mnie tak bar­dzo, że się­gnę­łam po książ­kę, na pod­sta­wie któ­rej powstał film. Powieść była bar­dzo dobra. Jed­nak po jej prze­czy­ta­niu z żalem stwier­dzi­łam, że nie da się z niej zro­bić dobrej ekra­ni­za­cji.

Teraz jestem już po sean­sie fil­mu. I ech, jak ja nie lubię mieć racji!

Szaleństwo Serialowe:

Dwa­na­ście jest więk­sze od jede­na­stu, ale mniej­sze niż dzie­więć lub dzie­sięć

Doctor Who / Doktor Who, sezon 8

Ósma seria Dok­to­ra Who była jed­no­cze­śnie pierw­szą, któ­rą oglą­da­łam na bie­żą­co. Mia­łam wiel­kie nadzie­je i jesz­cze więk­sze oba­wy. Liczy­łam na to, że nowe­go, Dwu­na­ste­go Dok­to­ra polu­bię bar­dziej od Jede­na­ste­go. Ale jed­no­cze­śnie, mając na uwa­dze to, że za ste­ra­mi seria­lu wciąż sie­dzi Mof­fat, bałam się, że sce­na­riu­sze nowych przy­gód Dok­to­ra mogą nie przy­paść mi do gustu. I pod­mie­nie­nie akto­ra gra­ją­ce­go głów­ną rolę na now­szy (a wła­ści­wie star­szy) model tak napraw­dę na nic się nie zda. Jak się oka­za­ło, przez cały sezon Dok­tor Who balan­so­wał na gra­ni­cy pomię­dzy ocza­ro­wy­wa­niem i roz­cza­ro­wy­wa­niem widza. Przez co nawet po zoba­cze­niu fina­ło­we­go epi­zo­du nie jestem w sta­nie jed­no­znacz­nie oce­nić jako­ści tej serii.

Aha: tekst jest w 99% wol­ny od spo­ile­rów. A te, któ­re się poja­wia­ją są zasło­nię­te. Oso­by któ­re nie widzia­ły jesz­cze ósmej serii mogą więc czy­tać bez obaw. A następ­nie, obo­wiąz­ko­wo, zabrać się za oglą­da­nie.

Filmy Przeróżne, Szybki Wpis, Wpisy Archiwalne - Blogspot:

Serial, tyle że za krót­ki

Królewna Śnieżka i Łowca / Snow White and the Huntsman

Przy­szedł sce­na­rzy­sta do pro­du­cen­ta i powie­dział:

– Hej, mam pomysł na nowy serial fan­ta­stycz­ny!

– Chło­pie zli­tuj się, przez naj­bliż­sze pięć lat nie znaj­dzie się na coś takie­go nawet minu­ta wol­ne­go cza­su ante­no­we­go! – odpo­wie­dział pro­du­cent. – Ale podo­ba mi się twój pomysł, więc zro­bi­my z nie­go peł­no­me­tra­żo­wy film kino­wy.

– Ale ja mam sce­na­riusz roz­pi­sa­ny na 13 odcin­ków! Jak ja to zmiesz­czę w dwóch godzi­nach?!

– Oj tam, zdol­ny jesteś, na pew­no sobie pora­dzisz. Wybierz co dzie­sią­tą stro­nę, złóż całość do kupy i jakoś to będzie. Tyl­ko się pośpiesz, za tydzień zaczy­na­my zdję­cia!

Nie wiem, czy taka była gene­za powsta­nia nowej wer­sji Kró­lew­ny Śnież­ki, ale film wyglą­dał, jak­by wła­śnie tak było. Wszyst­ko w tej pro­duk­cji było zbit­kiem luź­nych, lek­ko zary­so­wa­nych i nie­zbyt powią­za­nych ze sobą kon­cep­cji. Rze­czy, któ­re – gdy­by twór­cy mie­li kilka(naście?) godzin wię­cej – zapew­ne roz­wi­nę­li­by w cie­ka­wy spo­sób. A tak wyszło coś na kształt pół­to­rej godzin­ne­go tra­ile­ra, z któ­re­go tak napraw­dę nic istot­ne­go nie wyni­ka­ło.

Podo­ba­ła mi się zarów­no kon­cep­cja fil­mu, jak i świat w nim przed­sta­wio­ny. Ale wszyst­kich pomy­słów było za dużo, jak na jed­ną pro­duk­cję. A w efek­cie, znów ucier­pie­li na tym głów­ni boha­te­ro­wie, któ­rych nie uda­ło mi się polu­bić nie dla­te­go, że byli kiep­scy, ale ponie­waż zabra­kło cza­su na poka­za­nie choć mini­mal­nej głę­bi tych posta­ci.

Nie bądź pirat - kliknij tutaj i sprawdź, gdzie tą produkcję możesz obejrzeć legalnie

źró­dło zdję­cia ilu­stru­ją­ce­go wpis: Ley­Mo­vies

Post jest frag­men­tem wpi­su pocho­dzą­ce­go z po­przed­niej od­słony blo­ga.

Tekst został zre­da­go­wany i nie­znacz­nie zmo­dy­fi­ko­wa­ny.

Ory­gi­nalny wpis mo­żesz zo­ba­czyć w ser­wi­sie Blog​spot​.com.

Bajkowe Animki, Filmy Przeróżne, Wpisy Archiwalne – LiveJournal:

Baj­ka o kale­kim smo­ku

How to Train Your Dragon / Jak wytresować smoka

W kinie w ostat­nich latach smo­ków był dosta­tek. Mie­li­śmy więc smo­czy­cę ze Shre­ka i potem rów­nież smo­czy­cę, ale z Era­go­na. Nawet w naszej rodzi­mej kine­ma­to­gra­fii przez jakiś czas postrach siał zło­ty smok z Wiedź­mi­na. Nie­daw­no lata­ją­ce, zie­ją­ce ogniem stwo­ry do pra­cy zaprzągł Dre­am­works, w swo­jej naj­now­szej baj­ce Jak wytre­so­wać smo­ka.