Dyrdymały Filmowo‑Serialowe

Dyrdymały Filmowo‑Serialowe

oraz inne związane z tym głupoty

Złote Dyrdymały:

Złote Dyrdymały 2016

Bardzo nietuzinkowe nagrody filmowo-serialowe

Zapom­ni­j­cie o Zło­tych Globach, Oscarach, Zło­tych Mali­nach i innych prestiżowych nagro­dach. Pora przyz­nać Złote Dyrdy­mały i nagrodz­ić zarówno tych najlep­szych, jak i naj­gorszych.

Jak być może wiecie (albo i nie), Gala Roz­da­nia Zło­tych Dyry­dy­małów, jest bard­zo niezwykłym wydarze­niem, ponieważ odby­wa się z częs­totli­woś­cią „jak mi się będzie chci­ało, to zro­bię o tym wpis”. I ten rok jest jed­nym z tych wyjątkowych, w których mi się chce. Wbi­j­cie się więc w swo­je galowe stro­je, weź­cie szam­pana do ręki i rozsiądź­cie wygod­nie w fotelach. Pora zacząć roz­danie nagród!

Najlepiej Wypromowany Film

W tej kat­e­gorii zwycięz­ca mógł być tylko jeden. I jest nim Dead­pool. Chy­ba nigdy wcześniej nie spotkałam się z sytu­acją, w której kam­pa­nia reklam­owa tak świet­nie wpisy­wała się w kli­mat fil­mu i odd­awała charak­ter głównego bohat­era. Nie wiem, jak wy, ale ja pokochałam Dead­opoola właśnie za jego pro­mocję i głównie dzię­ki niej tak dobrze baw­iłam się na filmie.

Skullpoopl

Był taki czas, kiedy Dead­pool był wszędzie, choć nier­az nie wszyscy wiedzieli, że to o Dead­poola chodzi.

źródło: Square Halo

Najbardziej Słoneczny

Nie od dziś wiado­mo, że filmy i seri­ale potrafią wywoły­wać w widzach emoc­je. Cza­sem uda­je się im spraw­ić, że poczu­je­my coś więcej, niż tylko radość, smutek, stra­ch czy ekscy­tację. I na przykład, pomi­mo tego, że będziemy siedzieć w ciem­nym kinie w środ­ku zimy, nagle przy­pom­n­imy sobie, jak to jest czuć na skórze ciepło let­niego słoń­ca zmieszane z przy­jem­nym chło­dem morskiej bryzy.

W tym roku filmem, który dosta­je Najbardziej Słonecznego Dyrdy­mała zosta­je Vaiana / Moana. Nie tylko za piękne wido­ki, ale także równie wspani­ałą i waka­cyjną muzykę.

Moana Poster

Czu­je­cie ciepło wyle­wa­jące się z obraz­ka?

źródło: JoBlo Posters

Najgorsza Ekranizacja

Zło­tym Dyrdy­małem dosta­ją po głowie twór­cy Preachera, za to, jak bard­zo nie wyko­rzys­tali potenc­jału komik­sowego mate­ri­ału źródłowego i pop­suli ser­i­al.

Najbardziej Pozytywny

Filmy o sportow­cach, którzy z nieu­daczników zmieni­a­ją się w zło­tych medal­istów uskrzyd­la­ją. A co z fil­ma­mi o tych, którzy pomi­mo starań cią­gle odnoszą poraż­ki? Jeśli nazy­wasz się Eddie the Eagle, to będziesz zwycięzcą nawet, jeśli jesteś prze­granym. I właśnie za to należy się Zło­ty Dyrdy­mał!

Eddie the Eagle

Chrzanić olimpi­jskie medale. Dostal­iśmy Złotego Dyrdy­mała!

źródło: New York Post

I So Much Don’t Care

Co roku do kin trafi­a­ją filmy, które rozczarowu­ją dlat­ego, bo mi, wid­zowi, zupełnie nie zależy na bohat­er­ach. W 2016 udało się to osiągnąć Dok­torowi Strange’owi, czyli mag­icznej podróbce Iron Mana.

Nieste­ty twór­cy Strange’a nie mogli oso­biś­cie staw­ić się na Gali Roz­da­nia Zło­tych Dyrdy­małów, ale spoko­jnie – do odbioru nagrody została odd­ele­gowana najbardziej wyrazista postać w filmie, czyli… Pel­ery­na.

Przy okazji chci­ałam wspom­nieć, że dość moc­no martwi mnie to, iż gen­er­al­nie na Avenger­sach zaczy­na mi coraz mniej zależeć. Nie mogę się doczekać Infin­i­ty War nie dlat­ego, że emocjonu­ję się tą pro­dukcją, ale ponieważ jestem już zmęc­zona MCU i chcę by cała ta farsa w końcu się skończyła.

Najwspanialszy Strój

Kim był­by Indi­ana Jones, bez kow­bo­jskiego kapelusza i skórzanej kurt­ki? Kim był­by Zor­ro, bez płaszcza i szpady? Kim byli­by wszyscy herosi, bez swoich pel­eryn? (tu na moment zapom­i­namy o Iniemamoc­nych i tym, że pel­eryny wcale nie są takie super) Inny­mi słowy: wbrew powiedze­niu, że nie sza­ta zdo­bi człowieka – strój tworzy bohat­era. A cza­sem zdarza się nawet, że jest on bohaterem samym w sobie.

Pel­erynę z Doc­to­ra Strange’a prosimy, by jeszcze nie schodz­iła ze sce­ny, ponieważ w jej hmm… ręce trafia jeszcze jeden Zło­ty Dyrdy­mał. Za to, że w 2016 roku była najws­panial­szym, fil­mowym ele­mentem garder­o­by.

Doctor Strange Poster

Jest powód, dla którego Bene­dict Cum­ber­batch jest na tym zdję­ciu odwró­cony tyłem. Aktor miał za zadanie zaprezen­tować najważniejszego bohat­era Dok­to­ra Strange’a, czyli Pel­erynę.

źródło: JoBlo Posters

I So Much Don’t Care – TV edition

Nagro­da wędru­je do dwóch pro­dukcji: Flasha oraz Agen­tów SHIELD. Oglą­danie obu tych seri­ali jeszcze rok temu moc­no mnie cieszyło, ale zupełnie straciłam zapał po zobacze­niu pier­wszych odcinków najnowszych sezonów. Losy bohaterów tych pro­dukcji tak bard­zo przes­tały mnie obchodz­ić, że nie chce mi się nawet czy­tać recen­zji nowych odcinków, by sprawdz­ić, czy przy­pad­kiem warto wró­cić do oglą­da­nia.

Najlepiej Wykorzystujący Nostalgię

Nie mam nic prze­ciw temu, by Hol­ly­wood zara­bi­ało na rzeczach, z który­mi wiążą się moje ciepłe wspom­nienia z dziecińst­wa. Pod warunk­iem, że wyko­rzys­ta je dobrze. A tak się właśnie stało w przy­pad­ku Stranger Things. Za co seri­alowi należy się Zło­ty Dyrdy­mał.

Stranger Things Cast

Ponieważ na sukces Stranger Things pra­cow­ała więcej, niż jed­na oso­ba, w ręce ekipy seri­alu trafia jede­naś­cie Zło­tych Dyrdy­małów.

źródło: Mil­lie Bob­by Brown Insta­gram

Strasznie Dobry

Nie przepadam za hor­ro­ra­mi, ale to nie znaczy, że wcale ich nie oglą­dam. I tak kil­ka lat temu odkryłam Obec­ność. W 2016 do kin trafiła dru­ga część fil­mu i była ona równie udana, co pier­wsza. Nie tylko w odpowied­ni sposób prz­er­aża­ją­ca, ale też pięknie nakrę­cona i świet­nie zagrana. Inny­mi słowy, jest to pro­dukc­ja warta Złotego Dyrdy­mała.

Conjuring 2

Przed dzisiejszą cer­e­monią wszys­tkie stat­uet­ki Zło­tych Dyrdy­małów zostały sprawd­zone przez spec­jal­istów i może­cie spać spoko­jnie – żad­na z nagród nie jest naw­ied­zona.

źródło: ComingSoon.net

Najbardziej Zmarnowany Pomysł

Sekretne życie zwierza­ków domowych zapowiadało się jako nietuzinkowa kome­dia opowiada­ją­ca o tym, co nasi pupile robią, kiedy nie ma nas w domu. Tym­cza­sem film był kiep­ską podróbką Toy Sto­ry z nieciekawy­mi bohat­era­mi i jeszcze nud­niejszy­mi zwro­ta­mi akcji.

Wyróżnie­nie leci do fil­mu Bociany (Storks), który również w zwias­tu­nach obiecy­wał niecodzi­en­ną przy­godę, a okazał się być przewidy­wal­nym prze­cięt­ni­akiem.

Najwspanialsza Kobieta

Chci­ałam nagrodz­ić Olivię Col­man, bo należą się jej wszys­tkie złote stat­uet­ki tego świa­ta (poza Zło­ty­mi Mali­na­mi), a jej rola w The Night Man­ag­er spraw­iła, iż uwierzyłam, że kobi­eta mogła­by zostać Bon­dem.

Jed­nakże ostat­nio obe­jrza­łam Amer­i­can Crime Sto­ry: The Peo­ple VS O.J. Simp­son i dawno nie widzi­ałam ani w kinie, ani w telewiz­ji, tak wspani­ałej bohater­ki, jak Mar­cia Clark. A to, że nie jest to postać fik­cyj­na spraw­ia, iż czu­ję do pani Clark jeszcze więk­szy sza­cunek i sym­pa­tię. Jakże więc mogłabym jej nie wyna­grodz­ić jed­nym, skrom­nym, Zło­tym Dyrdy­małem?

American Crime Story - Marcia Clark

Prawdzi­wa Won­der-Woman nie jest śliczną mod­elką w sek­sownej zbroi, ale kiep­sko uczesaną, niezbyt atrak­cyjną, ale za to mądrą i zde­ter­mi­nowaną prawniczką, która wal­czy o spraw­iedli­wość w świecie zdomi­nowanym przez mężczyzn.

źródło: Van­i­ty Fair

Największy Pozytywny WTF?!

Nagro­da dla najbardziej nietuzinkowej, sza­lonej i nieprzewidy­wal­nej pro­dukcji w tym roku wędru­je do Holisty­cznej Agencji Detek­ty­wisty­cznej Dir­ka Gently’ego. Wow, po pros­tu WOW! Ostat­nim seri­alem, który zaskoczył mnie w podob­ny, pozy­ty­wny sposób, był praw­dopodob­nie Doc­tor Who.

Dirk Gently

To nie jest zbieg okolicznoś­ci – Dirk Gen­tly na serio zasłużył na Złotego Dyrdy­mała!

źródło: The Tele­graph

Największy Negatywny WTF?!

Steven Spiel­berg kiedyś był leg­endą. Ale cza­sy nieste­ty się zmieniły. Więk­szość współczes­nych filmów reży­sera jest pozbaw­iona duszy – świet­nie nakrę­cona, ale zupełnie nie wywołu­ją­ca u widza emocji. I to są te lep­sze filmy Spiel­ber­ga. Te gorsze, to pot­wor­ki takie, jak BGF, który miał być mądrą bajką dla ludzi w każdym wieku, opowiada­jącą o zarad­nej sierotce i sym­pa­ty­cznym gigan­cie, a okazał się być głupim i nud­nym, pozbaw­ionym głębi filmem pełnym żartów, które praw­dopodob­nie nie rozbaw­ią nawet pię­ci­o­latków.

Panie Spiel­berg, jest mi naprawdę przykro, że muszę panu wręczyć Złotego Dyrdy­mała w tej kat­e­gorii.

Najdziwniejszy WTF?!

Oglą­dasz i myślisz WTF?!, ale ani w sen­sie pozy­ty­wnym, ani negaty­wnym, tylko po pros­tu – to co widzisz na ekranie jest mega dzi­wne. Tak dzi­wne, że aż trudne do oce­ny. Jak Brain Dead, czyli ser­i­al, w którym do amerykańskiego rzą­du wdzier­a­ją się mrów­ki z kos­mo­su, które wyjada­ją poli­tykom móz­gi i prze­j­mu­ją nad nimi kon­trolę. A wszys­tko w ryt­mie szlagieru sprzed lat You Might Think.

Najsympatyczniejszy Smokulec

Jakoś­ciowo, Pete’s Drag­on jest tylko trochę lep­szy od BFG. Film miał sztam­powych bohaterów i do bólu przewidy­wal­ną fabułę. Ale co z tego, sko­ro smok był wspani­ały!

Pete's Dragon

Nie wiem, czy Elliot jest jed­nym z tych smoków, które lubią zło­to, ale mniejsza o to – Zło­ty Dyrdy­mał wędru­je w jego łapy!

źródło: Funk’s House of Geek­ery

Dobra Robota

Robo­ty – cza­sem są bez­duszne, kiedy indziej bardziej ludzkie niż ludzie. Ale zawsze – fas­cynu­jące.

W 2016 roku, za sprawą HBO pojaw­iło się wiele postaci tego typu. Ale żad­nego z androidów z West­world nie pokochałam tak bard­zo, jak gder­li­wego droi­da K-2SO z Łotra 1.

K-2SO

Zło­ty Dyrdy­mał? Obaw­iam się, że posi­adanie tej nagrody nie da nam strate­gicznej przewa­gi pod­czas wal­ki z Imperi­um.

źródło: StarWars.com

Co z tego, że nudne?

Nagro­da dla seri­alu, w którym właś­ci­wie nie dzieje się nic ciekawego, ale jego oglą­danie jest mega intere­su­jące. Tegoroczny Zło­ty Dyrdy­mał wędru­je do Bet­ter Call Saul.

Wyróżnienia, aż dwa, należą się drugiemu sezonowi Far­go oraz trze­ciej serii Halt and Catch Fire.

Better Call Saul

OK przyz­na­ję – tak naprawdę zadz­wonił do mnie Jim­my McGill i przek­abacił, bym dała mu Złotego Dyrdy­mała. A ja nie potrafiłam mu odmówić.

źródło: Forbes

Dobre, bo Polskie!

Teo­re­ty­cznie ten ser­i­al powinien być nomi­nowany w kat­e­gorii „Co z tego, że nudne?”. Różni­ca pole­ga na tym, że ta pro­dukc­ja jest pol­s­ka, przez co zasługu­je na osob­ne wyróżnie­nie.

Nie będę tutaj wyjątkowa i przyz­nam nagrodę seri­alowi, który – całkiem słusznie — zdobył już masę innych (oczy­wiś­cie mniej prestiżowych, niż Złote Dyrdy­mały ;) stat­uetek. No dobrze, to w takim razie kto jest zwycięzcą? Jedyni i niepow­tarzal­ni Artyś­ci.

Artyści - Duchy

No cóż, niek­tóre stat­uet­ki Zło­tych Dyrdy­małów jed­nak są naw­ied­zone. Ale tylko przez dobre duchy teatru!

źródło: TVP

Najbardziej Niewykorzystany Talent Fichtnera

Nie mam poję­cia, kto spieprzył sprawę i komu należy się za to nagro­da. Może reżyser, a może panowie w mon­tażowni? W każdym razie Bill Ficht­ner w wywiadach nie tylko zdawał się być dość moc­no podekscy­towany tym, że zagra w nowym Dniu Niepodległoś­ci, ale też sam zade­cy­dował, w którą postać się wcieli. Pode­jrze­wam więc, że w sce­nar­iuszu Gen­er­ał Adams musi­ał być dobrze napisanym bohaterem i dopiero później coś poszło nie tak.

Efekt: choć Dzień Niepodległoś­ci nie był naj­gorszym filmem min­ionego roku, Adams był jed­ną z gorszych postaci, w jaką Ficht­ner wcielił się w ciągu kilku ostat­nich lat. Co jest o tyle przykre, że Adams miał naprawdę duży potenc­jał – i to nie tylko dlat­ego, że był grany przez Ficht­nera.

Najlepsza Rola Fichtnera

Zło­ty Dyrdy­mał wędru­je do Adama z Mamuś­ki… A, nie, sor­ry Adam – pomył­ka – jed­nak nie do ciebie. :P

Przez niemal cały rok byłam przeko­nana, że w tej kat­e­gorii będę musi­ała wybier­ać pomiędzy Adamem i Adamsem, ale niespodziewanie, w grud­niu, pojaw­ił się szósty odcinek Shootera z gościn­nym wys­tępem Ficht­nera. I tym sposobem grany przez akto­ra Rath­ford O’Brien zosta­je zwycięzcą, zgar­ni­a­jąc Złotego Dyrdy­mała sprzed nosa Adama.

W ramach nagrody pocieszenia Adam dosta­je skrzynkę najlep­szego piwa. I chip­sy do tego.

Shooter Rathford O'Brien

Zdradzę wam w tajem­ni­cy, że pry­wat­nie Rath­ford i Adam są dobry­mi kumpla­mi, których łączy miłość do dobrego trunku. Po Gali Zło­tych Dyrdy­małów panowie planu­ją podzi­wiać zachód słoń­ca nad wzgórza­mi za domem Rath­for­da, recy­tować poezję i przede wszys­tkim pić piwo, które w prezen­cie dostał Adam.

źródło: USA Net­work

Jak Oni Pięknie Płaczą

Zło­ty Dyrdy­mał wędru­je w ręce Jame­sa McA­voya i Micha­ela Fass­ben­dera, czyli Pro­fe­so­ra X i Mag­ne­to. Jest to nagro­da spec­jal­na, przyz­nana nie za jeden, ale aż trzy filmy o X-Men­ach. Za to, jak wspani­ały duet udało się stworzyć aktorom, za to ile chemii było pomiędzy nimi. I przede wszys­tkim za to, jak pięknie oby­d­wo­je płakali na ekranie.

Bo płakanie wbrew pozorom jest sztuką i nie każdy potrafi robić to, jak należy!

McAvoy i Fassbender

Ponieważ nie udało mi się znaleźć fotografii, na której Pro­fe­sor X i Mag­ne­to płakali­by jed­nocześnie (syn­chron­icznie?), zami­ast tego zamieszczam zdję­cie z planu First Class, które wyraża więcej, niż tysiąc słów.

źródło: Geeky News

Do następnego razu!

I na tym kończymy dzisiejszą, emocjonu­jącą Galę Roz­da­nia Zło­tych Dyrdy­małów. Kiedy nastąpi następ­na impreza tego typu? Nie mam poję­cia – może za rok, a może za pięć? Ale właśnie to jest w Zło­tych Dyrdy­małach najws­panial­sze – nigdy nie wiesz, kiedy zostaną roz­dane! ;)

Inne pytanie brz­mi: czy zgadza­cie się z tym, do kogo powędrowały Złote Dyrdy­mały? A może należały się one komuś innemu? I czy jest ktoś, kto waszym zdaniem powinien zostać wyróżniony, a kogo pom­inęłam? Nie bój­cie się napisać w komen­tarzu!

w tle grafi­ki ilus­tru­jącej wpis wyko­rzys­tano zdję­cie fajer­w­erków ze strony Dynam­ic Fire­works